Logo
Powrót

Farmaceutka, która uratowała życie. Historia Marty z Bytomia

Głos Klienta

Nie każda bohaterka nosi pelerynę - niektóre noszą biały fartuch.
Marta Palacz-Wróbel, magister farmacji z apteki uczestniczącej w sieci franczyzowej Dr. Max w Bytomiu, udowodniła, jak ogromną moc ma wiedza, spokój i gotowość do działania.

Chwila, która mogła skończyć się tragedią

Do apteki przyszła młoda pacjentka z dzieckiem. Z pozoru zwykła wizyta - do czasu, gdy kobieta nagle poczuła się bardzo źle. Jej stan zaczął gwałtownie się pogarszać.

Marta bez wahania rozpoczęła pełny wywiad farmaceutyczny, aby znaleźć przyczynę. Objawy wskazywały na coś niezwykle groźnego - wstrząs anafilaktyczny.

Decyzja, która uratowała życie

W ułamkach sekund liczy się nie tylko wiedza, ale i odwaga. Marta natychmiast zadzwoniła na numer alarmowy, a po konsultacji z dyspozytorem zdecydowała się podać adrenalinę.

Ta szybka i profesjonalna reakcja okazała się kluczowa. Lekarze potwierdzili:
działanie Marty uratowało życie pacjentki.

Farmaceuta - nie tylko wydaje leki

Ta historia pokazuje, czym naprawdę jest zawód farmaceuty. To nie „sprzedawca leków”.
To specjalista, który może być ostatnią linią bezpieczeństwa dla pacjenta.
To osoba, która potrafi rozpoznać zagrożenie i zareagować.

Dlaczego dzielimy się tą historią?

Bo wierzymy, że praca w aptece ma głęboki sens. Każdego dnia każdy z aptekarzy czuwa nad bezpieczeństwem pacjentów.
Ta historia to nie wyjątek - to dowód, jak ważna jest rola farmaceutów i techników, którzy tworzą #MaxSpołeczność.